sobota, 2 listopada 2013

Krzysztof Bielecki - I nagle wszystko się kończy

I nagle wszystko się kończy
Krzysztof Bielecki
300 stron


W kwietniu tego roku miałem okazję pisać o "Różnych obliczach wszechmocy"(*link niżej) autorstwa Krzysztofa Bieleckiego. Ciekawe i jak zawsze w przypadku Pana Bieleckiego zaskakujące opowiadanie było może zbyt krótkie, by się nim przesadnie emocjonować, jednak okazało się jak dla mnie świetną zapowiedzią nadchodzącego zbioru "I nagle wszystko się kończy". Minęło więc kilka miesięcy a Ja dzięki uprzejmości samego autora miałem okazję przekonać się czy warto było na resztę opowiadań czekać.

Opowiadania znajdziemy tu naprawdę przeróżne, zarówno w kwestii długości jak i treści, jednak to co łączy niektóre z nich to to, że, jak w tytule, nagle wszystko się kończy. Bez wyjaśniania głównego wątku, pozostawiając zdezorientowanie, niedosyt, ale też i ciekawość. Przypominają one czasem naprawdę dobre pomysły na książki, które ktoś zaczął i z braku weny czy chęci odłożył na bok, by czekały na swój czas. Jeśli ktoś nie lubi niewyjaśnionych zakończeń to uspokajam, że są też te zakończone w normalny sposób, a tutaj autor zazwyczaj dorzuca zaskakujący finał.

Trudno stwierdzić jednoznacznie czy to że opowiadania często kończą się bez wyjaśnienia jest zabiegiem dobrym czy złym. W niektórych przypadkach irytuje to czytelnika, w innych zaś ta otwarta kompozycja skłania do myślenia nad tym jak mogłaby się zakończyć dana historia. Ocenę takiego postępowania autora pozostawiam czytelnikom, którzy sięgną po "I nagle wszystko się kończy"

Niestety muszę przyznać, że niewiele opowiadań mnie zachwyciło. Nie mogę powiedzieć bym czytał z naprawdę zapartym tchem i nie mógł doczekać się co będzie na kolejnej stronie. Dużo było jednak tych dobrych i interesujących lub co najmniej średnich, znalazło się też kilka gorszych. Tak to zazwyczaj bywa w zbiorach opowiadań. Śmiem jednak stwierdzić, że jako że panuje tutaj całkowita różnorodność, każdy znajdzie dla siebie coś dobrego. To co dla jednego będzie opowiadaniem średnim, dla innego może być przecież tym dobrym.

Nie zawiodłem się, jeśli chodzi o to, czego zawsze oczekuję sięgając po książkę Krzysztofa Bieleckiego: najprościej mówiąc, było dziwnie. Ktoś mógłby spytać co jest takiego dobrego w czymś dziwnym, ale odpowiedź tkwi właśnie w tekstach tego autora. Co prawda pojawiły się te dziwności dopiero po jakimś czasie i nie były tak nasilone jak w poprzednich książkach, to jestem zadowolony.

"I nagle wszystko się kończy" na pewno nie jest książką wybitną. Oferuje jednak czytelnikowi powiew świeżości, dużo naprawdę ciekawych pomysłów przyprawionych przeróżnymi dziwnościami. Mimo czasem pojawiającego się poczucia niedosytu i irytacji warto było po nią sięgnąć. Mi się podobało, polecam sprawdzić czy tak samo będzie z Tobą.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję autorowi. 

Inne książki autora:
*Różne oblicza wszechmocy


2 komentarze:

  1. Ja niestety nie przepadam za opowiadaniami, więc raczej się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też nie przepadam za opowiadaniami :(
    Zapraszam do mnie:
    http://recenzje-ksiazek-patricia.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...